Nowelizacja ustawy śmieciowej coraz bliżej. Dyskusja o problemach i możliwych rozwiązaniach

3 paź 2025Informacje prasowe

Trwają prace nad nowelizacją ustawy śmieciowej. Podczas debaty eksperci i samorządowcy wskazywali na problemy związane z systemem gospodarowania odpadami – od zbyt skomplikowanych przepisów, przez brak konkurencji na rynku, po trudności w osiąganiu wymaganych poziomów recyklingu. Ministerstwo Środowiska i Klimatu zapowiada zmiany, które mają uszczelnić system i lepiej dostosować go do potrzeb mieszkańców.

Podczas debaty na temat gospodarki odpadami poseł Jarosław Wieczorek zwrócił uwagę na złożoność przepisów oraz ryzyko ich nadmiernej regulacji.

– Istnieje wiele wątków, które trzeba omówić. Obecna ustawa i moje doświadczenia pokazują, że nie możemy „przeregulowywać” systemu, który i tak jest już rozbudowany – mówił.

Wieczorek przypomniał swoje doświadczenia z czasów pracy w samorządzie, gdy jako radny współtworzył w Excelu system rozliczania odpadów w oparciu o metraż nieruchomości. System ten zakładał progresywność opłat, dopłaty dla osób w trudniejszej sytuacji oraz niższe stawki dla rodzin wielodzietnych.

– W wielu gminach po złożeniu deklaracji śmieciowej nagle „znikało” od 10 do 15 procent mieszkańców. Dane z GUS wskazywały np. 100 tysięcy osób, a z deklaracji wynikało 85 tysięcy. Początkowo nie można było dopłacać do systemu, co rodziło poważne problemy finansowe. Dziś możliwe jest łączenie kilku metod rozliczania i stosowanie ich krzyżowo – podkreślał.

Były wojewoda śląski wskazał też na malejącą konkurencję na rynku odbioru odpadów. – W wielu miejscach działają tylko pojedyncze firmy, co prowadzi do monopolizacji. A dla mieszkańców najważniejsze jest to, ile zapłacą. Dlatego konkurencyjność ma kluczowe znaczenie. Część samorządów stosuje model in-house, który nie zawsze oznacza niższe koszty, ale daje lepszą kontrolę nad systemem – argumentował.

Poseł odniósł się również do problemu recyklingu. – Poziomy narzucone gminom są bardzo wysokie, podczas gdy firmy nie muszą spełniać tak restrykcyjnych wymogów. Gminy miały kłopot z ich realizacją, firmy odwoływały się do SKO, a kolegia często umarzały sprawy. W efekcie kary za brak recyklingu nakładano na gminy. To wymaga uporządkowania – zaznaczył.

Ministerstwo: chcemy znaleźć złoty środek

O planowanych zmianach w ustawie mówiła Małgorzata Kajak z Ministerstwa Środowiska i Klimatu.

– Naszą rolą jest łączenie interesów mieszkańców. Trzeba pamiętać, że jedna osoba w dużym domu może produkować mniej odpadów niż wielodzietna rodzina w małym mieszkaniu. Słuchamy tych głosów i szukamy kompromisowych rozwiązań. Chcemy uszczelnić system opłat i umożliwić lepszą weryfikację deklaracji. Dużą rolę odgrywa również edukacja – podkreśliła.

Kajak zwróciła uwagę, że nawet najlepsze przepisy nie zmienią unijnych wymagań, jeśli odpady nie będą odpowiednio segregowane. – To, co trafia do pojemników, często nie nadaje się do recyklingu. Wiele zależy od producentów, którzy wprowadzają produkty na rynek – dodała.

Nowe rozwiązania i przykłady z praktyki

Według przedstawicielki resortu, olejomaty są przykładem narzędzia usprawniającego system, choć przepisy dotyczące rozliczania takich odpadów wymagają doprecyzowania. Problemem pozostaje również popiół, którego nie można wliczać do recyklingu, choć wynika to z obecnych regulacji.

– Ograniczamy spalanie, a co za tym idzie – źródła zanieczyszczeń. Gminy powinny informować mieszkańców o możliwościach i zasadach systemu. Początkowo zawsze jest opór, ale z czasem przepisy się przyjmują – mówiła Kajak, przypominając przykład opłat za torby foliowe czy obowiązek przytwierdzania nakrętek do butelek.

Kiedy poznamy projekt?

Projekt nowelizacji ustawy jest na końcowym etapie uzgodnień. – Bierzemy pod uwagę wszystkie uwagi. Jeśli zgłoszonych zostanie ich dwa tysiące, proces potrwa dłużej. Widać tu ścieranie się wielu interesów – tłumaczyła przedstawicielka resortu.

Dodała, że duże miasta obawiają się m.in. zmian dotyczących współczynnika PSZOK czy indywidualizacji rozliczeń w zabudowie wielolokalowej. – Takich kwestii jest bardzo wiele – podsumowała.