Wyzwania gospodarki wodno-ściekowej: potrzeba zmian w prawie, inwestycji i nowego podejścia

3 paź 2025Informacje prasowe

Samorządowcy, eksperci i przedstawiciele biznesu podczas debaty o gospodarce wodno-ściekowej wskazywali na chaos legislacyjny, przestarzałą infrastrukturę i konieczność inwestycji. Dyskutowano o potrzebie uszczelnienia systemu, realnych taryfach, a także o wykorzystaniu ścieków jako źródła energii i surowców w ramach gospodarki obiegu zamkniętego.

Problem kontroli i potrzeba nowelizacji

Przemysław Nowakowicz z firmy BGB Tech pytał o plany nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości w zakresie gospodarki ściekowej. Zwrócił uwagę, że w praktyce stosowanie przepisów prowadzi do rozbieżnych interpretacji – w jednych województwach inspektoraty ochrony środowiska akceptują plany kontroli, a w innych nakładają kary za brak kontroli co dwa lata.

Przedstawicielka Ministerstwa Infrastruktury podkreśliła, że nadzór nad tym obszarem sprawuje Ministerstwo Klimatu i Środowiska. – Problem istnieje i jest bardzo istotny. Staramy się uszczelnić system, by ścieki nie trafiały do środowiska. Kontrole WIOŚ są słuszne, ale wymagają dużych sił i środków. Ważnym elementem są plany kontroli i aktualizacja przepisów, w tym dotyczących równoważnej liczby mieszkańców (RLM) – wyjaśniała.

Zaznaczyła, że ministerstwa współpracują nad rozwiązaniem problemu, jednak rozproszenie kompetencji pomiędzy pięć–sześć resortów utrudnia spójne działania, co podkreślał także moderator debaty Romuald Lenkajtis, prezes AWOŚ.

Dramatyczna ocena branży i rola samorządów

Prof. Bartosz Rakoczy z Izby Gospodarczej „Wodociągi Polskie” ocenił sytuację sektora jako „dramatyczną”. – Przywrócenie samorządom kompetencji zatwierdzania taryf to krok w dobrą stronę. To urealni system ustalania cen. Branża przetrwa dzięki odpowiedzialnym samorządom i przedsiębiorstwom wodno-kanalizacyjnym – podkreślał.

Nowe paradygmaty i szanse dla gospodarki obiegu zamkniętego

Dr Klara Ramm zwróciła uwagę na zmianę podejścia w gospodarce ściekowej. – Dawniej odbieraliśmy ścieki, oczyszczaliśmy je i odprowadzaliśmy do środowiska. Dziś mówimy o ponownym wykorzystaniu – wody, biogazu czy nawet wodoru. Oczyszczalnie mogą stać się biofabrykami. Największy potencjał widzą miasta, które mają ograniczony dostęp do wody. Dyrektywa ściekowa to szansa dla branży – zaznaczyła.

Przestarzała infrastruktura i nowe technologie

Moderator przypomniał, że wiele gminnych oczyszczalni powstało jeszcze w ramach programu SAPARD i dziś są przepełnione i wymagają inwestycji.

Nowakowicz dodał, że stara infrastruktura to ogromne wyzwanie. – Normy są coraz bardziej rygorystyczne, a ładunek ścieków rośnie. Wprowadzamy rozwiązania oparte na nanotechnologii, przygotowujemy technologie czwartego poziomu oczyszczania – usuwania mikroplastiku czy farmaceutyków. Pojawiają się też pomysły na pozyskiwanie energii ze ścieków, w tym wodoru – wyliczał.

Samorządy: potrzebne realne taryfy i wsparcie

Burmistrz Nowego Warpna, Jarosław Burba, mówił o potrzebach finansowych gmin. – Każdy grosz wsparcia jest ważny. Pożyczki z możliwością umorzenia to dobre rozwiązanie. Kluczowe jest jednak, by taryfy były realne. Gmina może wspierać mieszkańców dopłatami, ale ceny muszą odzwierciedlać rzeczywiste koszty – podkreślał.